Jakoś tęskniłam tego bloggera. Miałam długą przerwę ,o taak. Tęskniłam do tego pisania bezsensowego bloga,lecz... Tylko tu wypisuje moje uczucia. Dlaczego ? Niewiem. Choć mam zajebistych przyjaciół, jeszcze im nie dowierzę tego wszystkiego ,co ja tu piszę. Nawet Karolinie. A jeżeli to oni przeczytają,to nic nie będzie ,tylko dowiedzą się ,kim ja jestem poprawdzie.
Artur wyjeżdża do Anglii. Na zawsze. DLACZEGO ?! Czy on i jego siostra musi cierpieć to ,że jego mama będzie tam pracować ? Oni nie są w tym winni. Ale wyjeżdżają. I teraz komu będę wszystkie problemy wypowiadać? Ja wiem ,że on mnie nie wysłuchuje ,i także nie chce ze mną przepisywać się , ale on i nie posyła mnie czym dalej. I dlatego ja jego cenię. Za cierpliwość.Za nasze długie rozmowy w skype,które byli nie samowite.Za tą dlugie przepisywanie w nocy.Za jego uśmiech. I teraz raptem on wyjeżdża w tą zjebaną Anglię,gdzie będzie mieszkał całe swoje życie.
Jak także zauwarzyłam ,tylko teraz,kiedy nasza klasa traci poprawdzie zajefanego człowieczka, ona się jednoczy. Naprawdę. Wszystkim Artur był kimś. Dla mnie ,dla Karoliny,dla Ewy i dla Kariny najwięcej. Inne dziewczyny mówią,że jestem w jego zakochana,że jak zasmuciłam się ,kiedy doznałam się o tym. To znaczy że i Ewa,Karina,Karolina są w niego zakochane. I niech suczy mówią co chcą,ale Artur jest moim przyjacielem. Z chłopców. Więcej do nikogo nie jestem tak przywiązana z chłopców ,jak do Artura. Ja by zobaczyłam ,jak oni czuliby się ,że naprzykład Eweliny kolega wyjeżdża do Anglii na zawsze. Ona by więcej płakałaby ,niż ja .Czuje się źle . BARDZO ŹLE.
dlaczego ,jak wszystko jest idealne w moim życiu,musi mi drogi człowiek opuścić mnie ?